Rejestracja

Harmonogram

Aktualności

Kontakt

 

WAGC Polska

Cykl turniejów golfowych World Amateur Golfers Championship stanowi eliminację do Handicapowych Mistrzostw Świata w golfie. W 2016 roku, odbędzie się 14 turniejów eliminacji w Polsce, jedna w Hiszpanii oraz krajowy finał.

Rejestracja
Finał World Amateur Golfers Championship na bieżąco relacjonuje dla Was honorowy członek PZG - Andrzej Person (Golf Channel Polska):

Kasper Małecki gra w golfa niespełna dwa sezony, a wraca z Borneo nadzwyczajnie szczęśliwy, wzruszony, zaskoczony i co najważniejsze z trofeum za trzecie miejsce w swojej grupie handicapowej.

Czy można się dziwić naszemu golfiście, że wśród kilkuset gości uroczystości zakończenia 25 Mistrzostw Świata World Amateur Golfers Championship wyróżniał się swoją gigantyczna radością? Oczywiście, cała ekipa zdała sobie w tym momencie sprawę, że z wielkiej wyprawy na dalekie Borneo przywiozą sukces. Warto było pokonywać tysiące kilometrów, żeby, powiedzmy to szczerze - w potwornym upale – walczyć do ostatniej kropli potu. Jeszcze raz okazało się, że golf to prawdziwa szkoła charakteru.

Wszyscy, którzy mają odrobine pojęcia o golfowych handicapach wiedzą, że do ostatniego uderzenia w zawodach, często na drugim końcu pola, nic nie wiadomo. Kasper i cała nasza ekipa doskonale wiedziała, że przed ostatnim dniem w grupie handicapowej 21 – 25 decydować mogą dodatkowe obliczenia, czyli tzw. Countback. Trzech faworytów do trofeum za trzecie miejsce miało dosłownie takie same szanse. I o odrobinę umiejętności i trochę szczęścia tę walkę wygrał Polak. Co prawda trzecie miejsce to nie ten największy sukces w sporcie ale ogromny powód do dumy, gdy powiewała biało-czerwona flaga. Na progu co dopiero rozpoczętej przygody z golfem. Trudno się dziwić radości Sławka Pińskiego, który po raz 20 przygotował polskie eliminacje do światowych finałów WAGC i przede wszystkim całą bardzo trudna logistycznie wyprawę. Radość była ogromna.

Jakie to były mistrzostwa? Upalne na pewno. Słupek rtęci w termometrach zdecydowanie przekraczał 30 stopni. Dla zawodników z północnej półkuli, często nie najmłodszych, bo to przecież golf dla wszystkich amatorów, bo w naszym sporcie gra się przez całe życie. Więc te warunki nie pomagały, ale nikt nie pękał. Oczywiście tej sytuacji zdecydowanie lepiej czuli się gospodarze i sąsiedzi z tropików. Nie oznacza to jednak, że na wspaniałych czterech polach wokół zatoki w Kota Kinabalu w prowincji Sabah gospodarze mieli jakieś przywileje. Niewiele gorzej spisywała się liczna ekipa z Nowej Zelandji, wiele ekip europejskich też dawało radę. My byliśmy dodatkowo dumni, że Polacy dali radę i nie pierwszy przecież raz wracamy z sukcesem. Sławek Piński był kapitanem naszej drużyny po raz 20. Carry Persson uczestniczył także wiele razy w tej wyjątkowej w skali świata sportu imprezie, sześć razy był kapitanem drużyny Szwajcarii i jako jeden z dyrektorów doskonale czuje gigantyczną wartość takich spotkań ludzi owładniętych wielką pasją. Jeżeli spotyka się Persson z Personem to rozmowa na temat tego wspaniałego sportu nie trwa kilka minut. Carry, światowej sławy baryton osiadły na stałe w Szwajcarii, występował w największych operach świata, między innymi wspólnie z wspólnie z Jose Carerasem . A jednak serce podzielił pół na pół muzyce i golfowi. Tak się bowiem złożyło, że nauczycielką niemieckiego w szkole Perssona była siostra Swena Tumby, tego wielkiego, jednego z największych hokeistów w historii a później owładniętego ideą gromadzenia tysięcy ludzi wokół wspólnej, amatorskiej rywalizacji w golfie.

„Osiągnęliśmy wszyscy wspólnie ogromny sukces, idea nieżyjącego już niestety Tumby ogarnęła cały Świat WAGC były rozgrywane w wielu krajach a nasz cel na następne lata to 60 reprezentacji uczestniczących w mistrzostwach. Już 40 000 golfistów uczestniczyło w tych mistrzostwach przez 25 lat. Podnosimy coraz wyżej poziom sportowy i organizacyjny. Trzy kolejne mistrzostwa w Malezji pokazały raz jeszcze, że golf ma nieporównywalne z innymi sportami łączenia przyjaźni i biznesu. Mamy tutaj zawodników, którzy przecież nie są i nie będą mistrzami świata. Ale są dumni z faktu, że reprezentują swój kraj i maszerują pod swoim sztandarem chociaż nie będą złotymi medalistami olimpijskimi. U nas chodzi o coś innego: o przyjaźń, o to, że każdy z nich czuje się prawdziwym zawodnikiem.""

Takich golfistów co roku przywozi z Polski Sławek Piński. I mam nadzieje, że za rok w Meksyku znów spotkamy się z przyjaciółmi z całego świata ogarniętych wielką golfową pasją.

Andrzej Person